Ludmiał
lekcja z Pablo , 11.00
Pablo jak zwykle zresztą punktualnie pojawił się w sali. Wszyscy już byli.
-Kochani mam dla was niespodziankę. To nowy uczeń. Poznajcie Federico.-Do sali wszedł chłopak.
-Federico przyjechał do nas z Włoch. Będzie się teraz z wami uczył. Proszę usiądź koło Camili.Tam proszę.-Wskazał mu miejsce.-No to zaczynajmy próbę których będziecie mieć dużo.Naj pierw Violetta .Proszę na scenę.-Violetta wydawała się być zajęta firtem z nowym uczniem i nie słyszeć co mówi dyrektor.-Violetta ! -Krzyknął.-Na scenę.-Powiedział gdy dziewczyna się ocknęła.
Reszta lekcji minęła migusiem. Zanim się obejrzałam szłam do domu. Niestety musiałam minąć Violettę. Lecz nie była sama była z tym nowym. Szli za rękę. Ciekawe co by powiedział na to Leon.
W twarzy Violetty widziałam strach gdy ich mijałam i powiedziałam "Część" oczywiście ona nie mogła tego po prostu zostawić i powiedzieć "Cześć" tylko zaczęła rozmowe.
-Oj Ludmi co u ciebie ?Jakoś dzisiaj nikogo nie nękałaś? -Zaczeła przesłodzonym głosikiem aż chce się wyrzygać tęcze.
-U minie ? Wręcz cudownie , a u ciebie. No nie nękałam nikogo. No jutro też jest dzień . A ty? Nie widziałam cię z Diegiem? Co u niego ? - Powiedziałam nadzwyczajnie naturalnie.
- U mnie troszkę gorzej bo Leoś ze mną zerwał , ale teraz mam nowego chłopaka.-Wskazała na Federico. U Diego też nie wiem co się dzieje. Jakoś ostatnio się nie widzieliśmy. No kochana ja już nie mogę rozmawiać. Spieszę się. Do zobaczenia.-Pomachała uroczo i odeszła razem z Włochem. Ja ruszyłam w dalszą drogę do domu.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam ,że krótki ale nie mam pomusłu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz