Drogi pamiętniku !
Od pewnego czasu skrywam pewną tajemnice o której nikt nie wie nawet Naty.Nawet tobie tego nie pisałam i muszę się przemyśleć czy wogóle napiszę , bo ten pamiętnik może trafić w nie powołane ręce.Już za tydzień występ na koniec semestru.Główną rolę oczywiście dostała Violetta.Jak zwykle ona.Na razie kończę bo muszę iść spać.
Dobranoc :*
Następnego dnia, sobota
Jestem właśnie na spacerze.Przechadzając cie wzdłuż morza.Nagle przed sobą zobaczyłam coś świecącego.Podeszłam i podniosłam to.Czyli zegarek.
Rozejrzałam się do okoła.Ale nikt nie wyglądał jak by czegoś szukał.Wziełam go sobie i ruszyłam w stronę domu.Będąc już tam weszłam do swojego pokoju i usiadłam na łużku.Mama była w pracy, jak to zwykle ona.A tata on jest w Afryce.Często mi coś przysyła.Na przykład to
i to.
Mi nie do końca podobają się takie ,rzeczy .Ale on,on takie lubi.Smutno mi,że nie widzę go zbyt często.Przyjezdża ko.2 razy w roku.W święta i moje urodziny.
Priscilla
(mama ludmiły)
w drodze do domu
Nie wiem jak powiedzieć Ludmile ,że spotykam się z Germanem.Ojcem Violetty.(od aut, :o) Ale ja też chce być szczęśliwa.Ludmiła jest już dorosła.Powinna zrozumieć.Usłyszałam ,że mój telefon zaczął dzwonić.Spojrzałam na wyświetlacz.Widniał na nim napis GERMAN.Nie zastanawiając się dłużej odebrałam. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Tak wiem krótki ale zaraz biorę się za następny.
_________________________________________________________________________________
_________________________________________________________________________________
.jpg)
.jpg)
