czwartek, 4 grudnia 2014

Przytul serduszko

http://serduszko.prala.pl/trtepr,ola.html

Oto moje serduszko.Jak możecie to wejdcie na stronę i przytulcie serduszko.

wtorek, 21 października 2014

Sory

Sorki że nie pisałam ale miałam lapka w naprawie i nie mogłam.
Na pewno w weekend wstawie.

poniedziałek, 6 października 2014

niedziela, 5 października 2014

Rozdział 7

                                                                          Violetta
Poniedziałek

Ten tydzień minął baardzo szybko.Dziś jest mój pierwszy dzień w studio.Wstałam i ubrałam się w niebiesą sukienkę i brązowe buty na koturnie.Włosy rospuściłam i lekko zakręciłam.Zeszłam na duł.Usiadłam przy stole i zaczełam jeść śniadanie.Poszłam do pokoju.Zrobiłam sobie makijaż i poprawiłam włosy.Potem wziełam torebkę i zeszłam na duł.Nagle usłyszałam dzwonek do dźwi.Podeszłam do nich i je otworzyłam.
Zza dźwiami stał Federico którego z resztą się spodziewałam.
-Hej.-Przywitał się.
-Hej.Idziemy?-Przywitałam się.
-Ta pewnie choć. -Powiedział i ruszyliśmy w stronę Studio 21.

                                                                    Federico
Droga do szkoły.

Idąc w stronę studia cieszyłem się ,że Viola będzie uczyć się razem ze mną.Studio 21 to wspaniałą szkoła i drugi dom dla wielu uczniów.Na pewno Violetta będzie się tam dobrze bawić.Po kilku minutach byliśmy już w Studio.Jak weszliśmy do studia od razu zabrzmiał dzwonek a my ruszyliśmy do klasy w której miała odbyć się lekcja ze śpiewu.


                                            Violetta
Sala od śpiewu.

-A to jest Angie ?-Spytałam.
-Tak , a co ?
-Ojciec powiedział mi ,że to moja ciotka.-Po tych słowach Fererica zatkało.Właśnie zaczeła się lekcja.Angie dała nam zadanie , że mamy wykonać piosenkę na temat z wylosowaną osobą.
-No to zaczynamy losowanie.-Powiedziała radośnie nauczycielka.-Fran ty pierwsza.
-Marco.-powiedziała Francesca i się uśmiechnęła zresztą on też.
-Brodwey-Powiedziała Camila.
-Federico.-Powiedziałam z uśmiechem.
-Diego.-Powiedziała Ludmiła.Ona miała obojętnom minę , ale on się z tego bardzo cieszył.
-Maxi.-Powiedziała Natalia.
-Jest za moło dziewczyn, ale mam pomysł.Tomas,Braco,Leon i Napo będą w grupie.Dobrze?
-Tak!-Krzyknęli.
-Dobrze to teraz tematy.Francesca i Marco zazdrość , Camila i Brodwey miłość , Violetta i Fedrico przyjaźń ,chłopcy podobnie jak Violetta i Federico o przyjaźni tylko że chłopiencej , a Naty i Maxi o rodzinie.

                                                                    Diego
przerwa

Fajnie śpiewam z Ludmiłom.Na samom myśl  o niej się uśmiechnołem.
                                   (Wiecie jak trudno znaleźć zdjęcie na którym się uśmiecha?)
                       

                                                                   Violetta

Juppi... Jestem z Fede ale się ciesze.Jestem z moim kuzynem.Na przerwie podeszłam do niego i się spytałam kiedy możemy zacząć.Powiedział ,że po lekcjach.
-Dobra.-Poszłam i usiadłam na ławce.Po chwili obok usiadł Leon.
-Pujdziemy na spacer po lekcjach?
-Sory nie moge mam prube z Fede.
-Szkoda , a jutro?
-Oki.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem wiem .Krutki ,ale nie bijcie.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  

piątek, 4 lipca 2014

Rozdział 6

                                                                    Violetta

I się ucieszyłam ,bo od dziś będę chodzić do Studio21.Obok mnie stał Leon z otwartymi ramionami.Chyba chciał żebym go przytuliła.
-Mam cię przytulić?-Spytałam.
-Jeśli chcesz.
-Dobra.-Odpowiedziałam i się do niego przytuliłam.


Spytałam się Leona kiedy mam pierwszą lekcje.
-Za tydzień o 9.00.
-Dzięki idę do mojego kuzyna.Paaaaa.-I poszłam.

                                                                      Federico

Violetta powiedziała , że się dostała.Przytuliłem ją , a potem poszliśmy na koktajl do baru niedaleko studia.
Jak dotarliśmy do RestoBędu usiedliśmy przy stoliku.Po chwili do naszego stolika podszedł Luca brat Fran.
-Too... Co zamawiacie? -Spytał.
-Ja malinowy koktajl.-Zamówiła Viola.
-A ja bananowy.
-Oki za chwile przyniosę.-Powiedział i po jakiś 3 minutach przyniusł.

Po wypiciu napojów zapłaciliśmy i poszliśmy powolnym krokiem przez park do domów.

                                                             German

Violetta przyszła i powiedziałą ,że będzie chodzić do Studio21.Ucieszyłem się i ją przytuliłem.
-OBIAD !! -Krzyknęła Olga , a my ruszyliśmy do jadalni.Usiadłem na moim miejscu i zacząłem jeść danie przygotowane przez naszą gosposię.Po obiedzie poszłem do gabinetu pracować

                                                              Violetta

Ruszylam do pokoju.Opisałam dotychczasowe wydarzenia w pamiętniku.Po kilku godzinach Olga krzykneła:
-KOLACJA!!!!!!-Zeszłam na duł.Jak zwykle usiadłam na moim miejscu i zaczełam jeść kolację.Po kolacji poszłam do pokoju , a następnie do łazienki zgarniając po drodze piżamę.Po wykonaniu wieczornych czynności wruciłam do pokoju.Pościeliłam łużko.Dokończyłam opisywanie dnia w pamiętniku.Potem wtuliłam się w poduszkę i zaczełam odpływać.



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
SORYY!!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

czwartek, 3 lipca 2014

Rozdział 5

                                                             Violetta
Środa

Dziś egzamin ze śpiewu , jutro z gry na instrumencie , a w piątek z tańca.W poniedziałek wyniki.Uczyłam się i chyba będzie dobrze.Zaśpiewam En mi mundo.Ubrałam niebieską spódniczkę i białą bluzkę, czarny pasek i beżowe buty na szpilkach.Wyprostowałam moje rozpuszczone włosy.Zeszłam na duł.Usiadłam przy stole i zaczęłam jeść tosty i pić sok.Za pół godziny powinnam iść do studio.Umyłam zęby ,pomalowałam się i wzięłam torebkę.Szpko zeszłam na duł.Jak stałam przy dźwiach usłyszałam dzwonek do nich.Od razu je otworzyłam.Zza nimi stały dziewczyny.Spytały się mnie czy pójdziemy razem do studio , a potem do baru.Zgodziłam się.Po kilku minutach byliśmy już w Studio.Jak mnie wywołali wystraszyłam się.Dziewczyny wepchneły mnie do sali.Dziewczyny i Feder czekali przed salą.Stał tam ktoś jeszcze.To chyba był ten Leon.
Jeden z nauczycieli spytał:
-Dobrze Violetto co będziesz śpiewać?
-Moją piosenkę En mi mundo.-I zaczełam śpiewać.

Po zakńczeniu piosenki wszyscy bili mi brawo.Jak wyszłam z sali dziewczyny zabrały mnie do RestoBendu.


                                                                         Francesca

Violetta pięknie śpiewa i chyba wpadła w oko Leonowi.To takie fajne tylko , że Leon nie jest zbyt miły.

                                                            Camila

Leon przygląda się Violi z zaciekawieniem.Chyba mu się spodobała.Może uda jej się go zmienić.

                                                                  Leon

Ona jest piękna,utalentowana i jak śpiewa to w jej oczach widziałem błysk.
-Oj Leoś Leoś chyba się zakochaleś.-Powiedziałem w głowie.O jest tam z tymi debilkami.Dosiadłem siędo nich i zaczołem rozmowe.
-Hej
-Hej-Odpowiedziala karzda z osobna.
-Ślicznie śpiewasz.-Powiedziałem i się uśmiechnołem.
-Dziękuje.-Odpowiedziałam.
-A propo jestem Leon.-Przectawiłem się.
-Violetta-Odpowiedziała.

                                                        Violetta

Nie wiem czemu Fede powiedział ,że jest nie miły.Dla mnie jest miły.

Poniedziałek

Dziś ogłaszają wyniki egzaminu.Ubrałam się w jasnofioletowe spodenki i T-shert  z napisem I LOVE MUSIC oraz brązowe buty na koturnie.Zjadłam śniadanie i wyszłam.Po drodze spotkałam tego Leona.Rozmawialiśmy troche.Zanim się obejrzałam byliśmy już w Studio21.Spojrzałam na tablice z wynikami i ...


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sory że długo mnie  nie było.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

środa, 2 lipca 2014

Rozdziały

Rozdziały mam napisane w zeszycie.Tam mam 75 rozdział.Następny dodam jutro.

























WAKACJE !!

Tak , tak wiem puźno ,ale chociasz.

ŻYCZĘ WAM WSPANIAŁYCH WAKACJI !!






















PS:Tu też kopiuj wklej.

Sorcia !!

Chciała bym was przeprosić za to ,że długo mnie nie było.Jak był rok szkolny nie miałam czasu ,a potem komp mi się popsuł.






JESZCZE RAZ SORY.






PS:Sorcia !! Zrobiłam kopiuj wklej z mojego bloga o Martinie. Wpadajcie Opowiadania-o-Martinie.blogspot.com.

środa, 7 maja 2014

Rozdział 4

                                                          Federico
Park

Ciesze się , że Violetta przyjechała do Błenos Aires.Powiedziała , że spyta się ojca czy może uczyć się w Studio 21.Tam jest super.Będzie miała tam dużo przyjaciół.Od dziecka graliśmy i śpiewaliśmy , jak tylko nadarzyła się taka okazja.

                                                           Violetta
Park

Pośliśmy zwiedzać miasto i sobaczyć Studio.Po drodze opowiadałam mu o życiu w Madrycie i o Diego.Następnie spotkaliśmy jego przyjaciół.Dziewczyny miały na imię :
    Camilla         

Francesca

Ludmiła

Natalia

A chłopcy :                                                                                                                                                                                                                            
Tomas

Brodwey

Maxi

Napoleon  
Braco

Jak ich poznałam to poszłam obejrzeć Studio.Gdy wychodziłam z szkoły zobaczyłam tam jakiś grających chłopaków.Zpytałam się Fede kto to jest.Federico spojrzał i powiedział , że to jest Diego i Leon i żeby trzymać się od nich z daleka.A ja spytałam dlaczego.Odpowiedział , że chodzą do Studio 21 , ale malo tu przebywają.Przypomniałam sobie , że mój przyjaciel też miał na imię Diego.                                

                                                Leon                                                                               Przed Studio 21.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                            -Ej Diego.-Powiedzialem.                                                                                                                          
-Co?-Spytał.                                                                                                                                               -Widzisz tą laskę co tam stoi z tym lamusem Federico czy jak tam ma na imię ?-Spytałem.                             -No ładna jest , ale nie w moim typie.-Powiedział.                                                                                       -Tak ? A kto jest w twoim typie?-Spytałem.                                                                                                 -A taka Ludmiła.-Odpowiedział.                                                                                                                   -Wiesz , że kiedyś z nią byłem.-Wyznałem.                                                                                                   - Serio nie wiedziałem.Ale jak ci się podoba to ić zagadaj.-Powiedział.                                                         -OK.-Po czym podeszłem.                                                                                                                            -Naprawdę?-Spytał.                                                                                                                                    -Tak , ale nie teraz.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                 Violetta                                                                        Studio 21                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                        Studio było prawie puste , ale zapisałam się i poszłam do domu.A Fede mi toważyszył.Powiedział , że pomoże mi  w przygotowania do egzaminów.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- SORY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! lAPTOP MI SIADA I BYŁAM U CIOCI A NA NIEMA NETA I JESZCZE COŚ ONA MNIE NIENAWIDZI.
                                                           Sprubuje dziś dodać jeszcze 1 

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Rozdział 3

------------------------------------------------------------------ -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej SORRY będzie bardzo krotki. 
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                                   German
Samolot

Do londowania zostało 1 godzina 29 minut i 11 , 10 , 9 ... sekund.Violetta chciała się o coś spytać , właśnie zaczynała.
-Wiesz w której szkole uczy się Federico?-Spytała.
-Tak wiem.-Odpowiedziałem jej.
-No... to mogę chodzić z nim do tej szkoły?-Spytała zniecierpliwiona.
-No wiesz  Violetto nie jestem pewny.-Powiedziałem.
-Ale czemu nie mogę?-Spytała z pretęsją.
-Ale ja nie mówiłem , że nie możesz ,  ale nie jestem pewny co ci powiedzieć.
-Aha.-Powiedziała smutna.
-Ale...Ale jak ci tak bardzo zależy to...-Przedłużałem myśląc.-Dobrze zgadzam się.-Powiedziałem , a moja córcia się uśmiechneła i przytulilą mnie.

                                                             Violetta
Samolot

Napisałam do Federico SMSa , z ok.100 uśmiechniętymi buźkami.
-Violetto muszę ci coś powiedzieć.Powiedział tata.-W tym Studio uczy taka nauczycielka Angie.Więc to...-Przerwał tata.-Twoja ciocia.
Potem spytał czy nie jestem zła.Odpowiedziałam , że trochę tak.Lot skończył się po ok. 20 min.Byliśmy już w domu.Przywitałam się z wszystkimi.Potem poszłam do mojego różowego pokoju.Rospiełam moją równie różowa walizkę i wypakowałam żeczy.Potem zjadłam kawałek tortu czekoladowego który przygotowała mi Olga gospodyni.a potem wypiłam sok pomarańczowy.Po zjedzeniu ciasta i wypiciu soku zadzwonił dzwonek do dźwi.To Fede.Jak go zobaczyłam o razu na niego skoczyłam.Krzyknełam na cały dom , że wychodzę.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sory sory sory sory !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Następny będzie trochę dłórzszy.PRZEPRASZAM !!!!!!!!!!!!!!!!! NAPRAWDĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!







PROSZĘ O KOMENTARZE.CALUZKI :*

Rozdział 2

                                                                    Diego
Park

Siedzieliśmy tak w bezruchu jeszcze z 2 minuty.Po czym Violetta przerwała tą ciszę  mówiąc.
-Diego przykro mi, ale ja nie czuje tego co ty.Kocham cię , ale jak przyjaciela , a nawet brata.Proszę nie obrażaj się tylko na mnie.Bo jesteś dla mnie ważny.Zawsze mi pomagałeś i pomagasz.

                                                                Violetta
Park

Diego po chwili powiedział smutno.
-Przykro mi , ale cieszę się , że zawsze będziemy przyjaciółmi i , że chociaż kochasz mnie jak przyjaciela czy brata.Po tych słowach Diego się do mnie przytulił.Po uścisku zobaczyłam , że mamy jeszcze 40 minut.
Więc zaproponowałam Diego żebyśmy poszli na lody , a on się zgodził.Jak doszliśmy do lodziarni to on kupił sobie lody o smaku truskawkowym , a ja czekoladowym.Po zjedzeniu lodów mieliśmy jeszcze 20 minut więc wolnym krokiem ruszyłam z Diego w stronę mojego domu.Mój przyjaciel mieszka na przeciwko mnie.

                                                                   Diego                      
Droga do domu Violetty

W grodze do domu Violetty dużo rozmawialiśmy.Po Madrycie chodzi dużo zwierząt.A Viola je kocha.Liczyliśmy je , ja psy ,a ona koty.Były 4 koty i 6 psów.Po chwili doszliśmy do domu mojej przyjaciółki.Ona spytała się mnie czy jutro przyjdę ją pożegnać.A ja oczywiście się zgodziłem.Przytuliła mnie i weszła do domu.

                                                              Violetta
Dom

Weszłam do domu , a potem do mojego pokoju.Przebrałam się w czarno-różowe dresy i różową bluzkę.A na nogi włożyłam równie różowe kapcie z króliczkami.Po czym zeszłam na dół.Tata miał wrócić za 5 minut.Pomyślałam , że na pewno będzie głodny i zmęczony.Po 4 godzinach spędzonych na pracy tata wraca do domu.A potem już nie pracuję.Tylko wieczorem sprawdza e-maile.Robię teraz ulubione danie moje i taty , czyli spagetti.Ale nie zdążyłam skończyć ponieważ tata już wrócił.
-Hej tatuś.-Żuciłam się mu w ramiona.-Dobrze ić się proszę przebrać , a ja dokończę robić jedząko.-Pawiedziałam , a on pocałował mnie w czoło i poszedł się przebrać.Po 10 minutach wrócił ubrany w czarno-niebieski dres i niebieską bluzkę.A na nogi ubrał niebieskie kapcie.Wyglądał prawie jak ja tylko był ubrany na czarno-niebiesko , a ja na różowo-czarno.Po chwili położyłam na stole nasze ulubione danie.Zjedliśmy obejżeliśmy film poczliśmy na spacer zjedliśmy kolacje i poszliśmy spać.
                                            
                                        German
Następnego dnia

Ciesze się , że moja córka ma takiego przyjaciela.Ciekawe która godzina?Spytałem się sam do siebie i spojrzałem na zegarek stojący w jego beżowym pokoju.O ramy jest już 13.00.Mam mało czasu za 30 minut musimy wyjechać.Ciekwe czy Violetta wstała?

                                                             Violetta
Dom

Nie śpię już 3 godziny.Ubrałam się w fioletową bluzkę , jasne spodnie i brazowe buty na koturnie , a włosy rozpuściłam i lekko zakręciłam.Spakowałam się.Zajeło mi to wszystko TYLKO pół godziny.Po wykonaniu wszystkich czynności zeszłam na dól.Zrobiłam sobie tosty z dżemem i wypiłam sok pomarańczowy.A potem obejrzałam jakiś okropnie nudny film.Po 10 minutach prawie zasnełam , więc przełączyłam na  Dlaczego ja ? potem obejrzałam Ukryta Prawda ,a na końcu Trudne Sprawy.Czas minoł szypko ,bo w pewnej chwili zerknełam na zegarek .Za 30 minut mieliśmy jechać.W tym samym momencie tata zeszedł z schodów.Spytałam się czy chce tosty?

                                                              German
Dom

Violetta jest taka kochana.Spytała się czy chce tosty.
-Tak Violuś.Dziękuje.I jak możesz to zrób mi kawkę-Powiedział.
-Dobrze tatuś.-Powiedziałam.m 
Po tym wszystkim spakowałem się i zszedłem na śniadanie.

                                                                Violetta
Dom

Zrobiłam tacie śniadanie.W samą porę bo tata właśnie zszedł na dół.Tata zjadł śniadanie i poszedł umyć zęby a ja za nim.następnie wziełam torebkę pamiętnik i telefon.Potem usłyzałam  dzwonek do dźwi i zeszłam.Stal tam Diego.Pożegnałam się z nim.Ale dopiero jak musiałam jechać go puściłam , bo przedtem byłam do niego przytulona.Na koniec dałam mu całusa w pliczek i weszłam do samochodu.Założyłam słuchawki na uszy pomachałam Diego i odjechaliśmy.

                                                           Diego        
Madryt

Będę tęcknić z Violettą.Ale będziemy piać rozmawiać przez telefon i na skypie.Odwiedze ją jak bendę mugł.

                                                   German 
Samochód 

Szkoda , że Violetta musiała pożegnać się z swoim jedynym przyjacielem.Ale będą wciąż utrzymywać kontakt.

                                                        Violetta
Samolot

Leciałam samolotem , tata siedział obok mnie.OK.Raz kozi śmierć.-Pomyślałam i zaczełam.



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej hej.Co tam?Sorry że nie napisałam wczoraj , ale za to napisze dziś 2 rozdiały.Ten i 3.On jest taki długi.


Zaraz  ok. 1 godzinę  dodam nowy rozdiał.

               PLIS KOMENTUJCIE !!!!!!!! 
                                          Caluski :*

niedziela, 27 kwietnia 2014

Hej kochani :D

                                      Hej kochani :D 

Zaraz dodam rozdział , ale najpierw.Chciałam zobaczyć czy ktoś to czyta.Więc , jak ktoś to czyta to proszę żebyście napisali coś w komentarzach.Proszę !!








sobota, 26 kwietnia 2014

Rozdział 1

                                        Violetta
Hiszpania

Dziś jest mój ostatni dzień tutaj.Jutro wracam do mojego rodzinnego miasta.W Błenos Aires mieszka mój kuzyn Federico.On chodzi do szkoły muzycznej , nazywa się Studio 21.Spytam się taty czy mogę się tam uczyć.Nie długo są moje 16 urodziny.Spojrzałam na zegarek który stał u mnie w pokoju , była już 10.00.
Jak zwykle o tej godzinie niema mojego taty w domu , wraca dopiero o 14.00.Więc mogę iść na zakupy.
Wstałam z łóżka , umyłam się i ubrałam się w czarne jeansy , czerwoną bluzkę i czerwone trampki.Potem zeszłam na duł i zrobiłam sobie tosty i wypiłam mój ulubiony sok pomarańczowy.Po zjedzeniu śniadania poszłam na górę i umyłam zęby.Potem poszłam do pokoju , zrobiłam makijaż , uczesałam włosy i popsikałam się perfumami.Potem wzięłam telefon i zadzwoniłam do Diego.Ponieważ  miałam ochotę iść na zakupy , więc chciałam żeby mój najlepszy i jedyny przyjaciel Diego poszedł ze mną , bo jutro wyjeżdżam.
Diego odebrał po  3 sygnałach.
-Hej Diego.-Przywitałam się.
-Hej Violetto.Po co dzwonisz?-Przywitał się i spytał.
-Chciałam się spytać czy pójdziesz ze mną do Galerii , bo wiesz jutro wyjeżdżam i bym chciała pokupywać sobie różne ubrania i spędzić z tobą czas.Co t na to?-Spytałam.
-No OK.Będe za  10 minut.Do zobaczenia.-Powiedział , a ja się rozłączyłam.
Po dokładnie 10 minutach usłyszałam dzwonek .To był Diego.
-O hej idziem?-Spytał.
-Pewnie tylko skocze po torebkę.-Powiedziałam i po 2 minutach wróciłam z moją torebką.Po 10 minutach rozmowy doszliśmy do Galerii.Kupiłam sobie : różową bluzkę z jednorożcem , różową i niebieską sukienkę , i dużo innych ubrań.Po 2 godzinach wyszłam z Galerii z  6 torbami .Ja miałam 3  i  Diego miał 3.Poszłam z Diego odstawić ubrania.Jak doszliśmy do domu poszłam z Diego do parku.Po godzinie siedzieliśmy na ławce i rozmawialiśmy.

                                           Diego 
Park

Violetta jest moją jedną jedyną przyjaciółką.Uwielbiam ją.Jest piękna , mądra ,utalentowana . Ah mugłbym  wymieniać jej zalety wiekami.Chyba się zakochałem.a raczej napewno.Musze jej t powiedzieć.Musze po prostu muszę.A czemu?Bo Viola wraca jutro do Błenos Aires.


                                                Violetta   
Park

Jak doszliśmy z Diego do parku usiedliśmy na ławce i on zaczoł rozmowę.
-Violetto.-Zaczoł.-Musimy porozmawiać.-Powiedział.
-Dobrze słucham cię.-Powiedziałam.
-Tylko obiecaj mi , że to co powiem nie zagrozi naszej przyjeźni.-Postawił warunek.
-Dobrze , obiecuje.-Zgodziłam się.
-Ale nie przerywaj mi  ok?-Spytał.
-OK.-Zgodziłam się.
-Zakochałem się w tobie Violetto.-Powiedział szybko.



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje , że się wam podoba.Wiem , że krótki.Następny będzie dłuższy. Naprawdę to zaczełam pisać od 9 marca.Rozdział 2 dam może jutro.

                    

Całuski :* i do zbaczenia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!