poniedziałek, 9 marca 2015

Od roku...

Opowiem wam historie...

Pewnego dnia.Dokładnie 9 marca 2014 roku.Siedziałam na historii i pisałam Rozdział 1. 
I tak zaczęła się moja historia z pisaniem =).

I oto ja teraz siedzę przed monitorem i piszę do was tę post żeby wyrazić jak mi wstyd ,że od 26.03.2014r. do teraz napisłam tak mało.

Dodam wam pewien wiersz który dziś czytałam ale nie myślcie ,że ja czytam wiersze co to to nie.

Dokąd biegnie ta napisana sarna przez napisany las?
Czy z napisanej wody pić,
która jej pyszczek odbije jak kalka?
Dlaczego łeb podnosi, czy coś słyszy?
Na pożyczonych z prawdy czterech nóżkach wsparta
spod moich palców uchem strzyże.
Cisza - ten wyraz też szeleści po papierze
i rozgarnia
spowodowane słowem las gałęzie.

Nad białą kartką czają się do skoku
litery, które mogą ułożyć się źle,
zdania osaczające,
przed którymi nie będzie ratunku.


Jest w kropli atramentu spory zapas
myśliwych z przymrużonym okiem,
gotowych zbiec po stromym piórze w dół,
otoczyć sarnę, złożyć się do strzału.


Zapominają, że tu nie jest życie.
Inne, czarno na białym, panują tu prawa.
Okamgnienie trwać będzie tak długo, jak zechcę,
pozwoli się podzielić na małe wieczności
pełne wstrzymanych w locie kul.
Na zawsze, jeśli każę, nic się tu nie stanie.
Bez mojej woli nawet liść nie spadnie
ani źdźbło się nie ugnie pod kropką kopytka.


Jest więc taki świat,
nad którym los sprawuję niezależny?
Czas, który wiążę łańcuchami znaków?
Istnienie na mój rozkaz nieustanne?


Radość pisania.
Możność utrwalania.
Zemsta ręki śmiertelnej.


Wisława Szymborska/Kibuc

Radość pisania


A teraz dodam wan zdanie które lubię.

SORY TAKI MAMY  KLIMAT !

<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
Paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
<3 <3 <3 <3  <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz