sobota, 26 kwietnia 2014

Rozdział 1

                                        Violetta
Hiszpania

Dziś jest mój ostatni dzień tutaj.Jutro wracam do mojego rodzinnego miasta.W Błenos Aires mieszka mój kuzyn Federico.On chodzi do szkoły muzycznej , nazywa się Studio 21.Spytam się taty czy mogę się tam uczyć.Nie długo są moje 16 urodziny.Spojrzałam na zegarek który stał u mnie w pokoju , była już 10.00.
Jak zwykle o tej godzinie niema mojego taty w domu , wraca dopiero o 14.00.Więc mogę iść na zakupy.
Wstałam z łóżka , umyłam się i ubrałam się w czarne jeansy , czerwoną bluzkę i czerwone trampki.Potem zeszłam na duł i zrobiłam sobie tosty i wypiłam mój ulubiony sok pomarańczowy.Po zjedzeniu śniadania poszłam na górę i umyłam zęby.Potem poszłam do pokoju , zrobiłam makijaż , uczesałam włosy i popsikałam się perfumami.Potem wzięłam telefon i zadzwoniłam do Diego.Ponieważ  miałam ochotę iść na zakupy , więc chciałam żeby mój najlepszy i jedyny przyjaciel Diego poszedł ze mną , bo jutro wyjeżdżam.
Diego odebrał po  3 sygnałach.
-Hej Diego.-Przywitałam się.
-Hej Violetto.Po co dzwonisz?-Przywitał się i spytał.
-Chciałam się spytać czy pójdziesz ze mną do Galerii , bo wiesz jutro wyjeżdżam i bym chciała pokupywać sobie różne ubrania i spędzić z tobą czas.Co t na to?-Spytałam.
-No OK.Będe za  10 minut.Do zobaczenia.-Powiedział , a ja się rozłączyłam.
Po dokładnie 10 minutach usłyszałam dzwonek .To był Diego.
-O hej idziem?-Spytał.
-Pewnie tylko skocze po torebkę.-Powiedziałam i po 2 minutach wróciłam z moją torebką.Po 10 minutach rozmowy doszliśmy do Galerii.Kupiłam sobie : różową bluzkę z jednorożcem , różową i niebieską sukienkę , i dużo innych ubrań.Po 2 godzinach wyszłam z Galerii z  6 torbami .Ja miałam 3  i  Diego miał 3.Poszłam z Diego odstawić ubrania.Jak doszliśmy do domu poszłam z Diego do parku.Po godzinie siedzieliśmy na ławce i rozmawialiśmy.

                                           Diego 
Park

Violetta jest moją jedną jedyną przyjaciółką.Uwielbiam ją.Jest piękna , mądra ,utalentowana . Ah mugłbym  wymieniać jej zalety wiekami.Chyba się zakochałem.a raczej napewno.Musze jej t powiedzieć.Musze po prostu muszę.A czemu?Bo Viola wraca jutro do Błenos Aires.


                                                Violetta   
Park

Jak doszliśmy z Diego do parku usiedliśmy na ławce i on zaczoł rozmowę.
-Violetto.-Zaczoł.-Musimy porozmawiać.-Powiedział.
-Dobrze słucham cię.-Powiedziałam.
-Tylko obiecaj mi , że to co powiem nie zagrozi naszej przyjeźni.-Postawił warunek.
-Dobrze , obiecuje.-Zgodziłam się.
-Ale nie przerywaj mi  ok?-Spytał.
-OK.-Zgodziłam się.
-Zakochałem się w tobie Violetto.-Powiedział szybko.



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje , że się wam podoba.Wiem , że krótki.Następny będzie dłuższy. Naprawdę to zaczełam pisać od 9 marca.Rozdział 2 dam może jutro.

                    

Całuski :* i do zbaczenia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz